Wieluń dla Oskarka. Stan chłopca się pogorszył, trafił on do szpitala. Z pomocą ruszają Didżejsi

Natalia Ptak
Natalia Ptak
W niedzielę, 19 września w Wieluniu zorganizowany zostanie Piknik Rodzinny "Gramy Śpiewamy Pomagamy". Zebrane środki zostaną przeznaczone na leczenie Oskarka Pułki z Działoszyna. Stan chłopca się pogorszył, zabrało go pogotowie. Trwa walka z czasem.

Oskarka zabrało dziś pogotowie. Mama chłopca błaga o pomoc

Oskarka zabrało pogotowie. Jak przekazuje jego mama, chłopczyk jest bardzo wycieńczony, nie ma siły nawet podnieść ręki. Jedyne co robi to leży lub śpi...

Zaczęło się to wszystko o 6 rano. Oskar wstał i zaczął wymiotować, bolał go brzuszek i głowa, nie miał na nic siły. Jego twarz była blada jak ściana, a uśmiech, który pomimo przeciwności losu gościł na jego twarzy znikł. Przestraszona jego stanem szybko zadzwoniłam na pogotowie, które w ekspresowym tempie przyjechało do Oskara. Lekarze z karetki zbadali go i zabrali do szpitala, aby dokładnie zbadać przyczynę złego samopoczucia. Teraz nasz Wojownik podpięty jest pod kroplówkę. Czekamy zniecierpliwieni na badania. Bardzo prosimy o pomoc, ponieważ na dodatek złych wiadomości zbiórka stanęła. Stan z dnia na dzień się pogarsza a wciąż brakuje dużej kwoty. Na dodatek cała ta dzisiejsza sytuacja wcale nie polepsza stanu Oskara! Nie pozwólmy śmierci zabrać Oskara! Błagam- apeluje o pomoc mama chłopca

Oskar to mały mieszkaniec Działoszyna. Chłopiec ma trzy latka i z pozoru wygląda jak zdrowe dziecko. Dopiero sine paluszki, szybkie męczenie się, bardzo niskie saturacje zdradzają, jak bardzo jest chory. Oskarek ma złożoną wadę serduszka - artrezję zastawki płucnej z ubytkiem przegrody międzykomorowej. Chłopiec przeszedł już cztery operacje. Każda z nich była ciężką walką o życie. Ta walka trwa dalej. Zwężające się tętnice i nadciśnienie to jak tykająca bomba. Nigdy nie wiadomo, kiedy może dojść do tragedii.

Oskarek ma szansę na operację we włoskiej klinice, w której dotychczas był leczony. Niestety, jeśli lekarze uznają, że przeprowadzenie operacji będzie wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem, nie podejmą się tego. Rodzice malucha muszą zebrać pieniądze, które na tą chwilę są nie wiadome. Dopiero po zakwalifikowaniu do leczenia dostaną kosztorys.

Nie dostaniemy terminu, jeżeli nie będziemy mieć pieniędzy, a nie mamy czasu na niekończącą się zbiórkę. Boję się tego momentu, w którym dowiem się, na jaką kwotę wyceniono życie naszego dziecka. Wiem, że w tym momencie każda z nich będzie zbyt wysoka, bo koszty mogą sięgnąć nawet 200 tysięcy złotych- załamują ręce rodzice Oskarka.

Niestety, jeśli włoscy specjaliści odmówią pomocy, będziemy musieli próbować szukać pomocy w USA, a wtedy koszty zabiegu mogą wzrosnąć nawet do miliona złotych. Rodziców Oskarka w walce o jego życie można wesprzeć na siepomaga.pl. WYŚCIG Z CZASEM. RATUJEMY SERDUSZKO MAŁEGO OSKARKA

Didżejsi na pomoc Oskarkowi

W niedzielę, 19 września w Parku Miejskim im. Żwirki i Wigury przy Wieluńskim Domu Kultury zorganizowany zostanie Piknik Rodzinny. Zebrane środki zostaną przeznaczone właśnie dla małego Oskarka. Na scenie zaprezentują się Koneserzy Smaku, Maja Ciach , Andre Dj oraz GO.ON.BACK. Dla najmłodszych przygotowane zostaną dmuchańce, wata cukrowa oraz popcorn. Start o godzinie 14.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie