Obchody 1 września w Wieluniu. Całe przemówienia prezydenta i burmistrza NOWE FILMY i ZDJĘCIA

OPRAC.:
Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
Po raz piąty wieluńskie uroczystości 1 września odbyły się z udziałem prezydenta Polski. Poniżej prezentujemy w całości przemówienia prezydenta oraz burmistrza Wielunia wygłoszone o poranku na placu Legionów, a także wcześniej niepublikowane filmy z obchodów 82. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W galerii oprócz naszych zdjęć znajdziecie te wykonane przez prezydenckiego fotografa.

Obchody 1 września 2021 w Wieluniu - filmy z porannej uroczystości

Syrena alarmowa o godz. 4:40

Etiuda teatralno-muzyczna

Salwa honorowa

Złożenie wieńca przy pomniku na ul. Piłsudskiego

Koncert Igora Herbuta

Oprawę porannej uroczystości zapewniły kompania i orkiestra reprezentacyjna Wojska Polskiego. Tradycyjnie o godz. 4:40 zawyła syrena, a następnie zabił dzwon z inskrypcją "Pamięć i przestroga" - prezydencki dar dla Wielunia. Zgromadzeni na placu Legionów obejrzeli poruszającą etiudę muzyczno-teatralną w wykonaniu młodzieży ze Studia Piosenki Metro, przygotowaną przez Elżbietę Kalińską i Zofię Szpikowską. Miało również miejsce przekazanie "ognia pokoju i pojednania" przez członków grupy Wieluń biega, biorących udział w biegu pamięci z Polskiej Nowej Wsi do Wielunia. Przemówienia wygłosili burmistrz Paweł Okrasa i prezydent Andrzej Duda (przytaczamy je w całości w dalszej części artykułu).

Odmówiona została modlitwa międzywyznaniowa i odczytany apel pamięci. Następnie prezydent złożył kwiaty przy pomnikach zlokalizowanych w trzech miejscach, w których znajdowały się budynki zniszczone w czasie II wojny światowej - kościół farny, synagoga i szpital pw. Wszystkich Świętych. Przy pierwszym obelisku głowie państwa towarzyszyli świadkowie bombardowania Wielunia (tu także hołd ofiarom wojny oddali inni uczestnicy uroczystości), przy drugim - władze samorządowe i naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Obchody 1 września w Wieluniu. Całe przemówienia prezydenta ...

PRZEMÓWIENIA PREZYDENTA RP

To był poranek podobny do dzisiejszego. Świadkowie i niemieccy piloci pisali w swoich raportach o zachmurzeniu, mgle, utrudnionej widoczności. Było ciemno tak jak teraz, przez cały czas, gdy nad śpiącymi w dużej części mieszkańcami Wielunia otwarło się piekło. Nie spodziewano się tego.

Zbierali się tu ludzie, życie zaczynało się toczyć, był targ, ludzi było dużo. Niemieccy piloci wspominali, jak w masę ludzką rzucali bomby. W masę ludzką rzucali bomby… Nie w wojsko, nie w instalacje wojskowe, nie w żołnierzy – w ludzi zgromadzonych na rynku i na ulicach, którzy przygotowywali się do handlu, do zakupów. W szpital – w pierwszej kolejności – na którym był wielki znak czerwonego krzyża.

Nie mogli się pomylić. To był akt terroru, to nie była zwykła wojna. To było od samego początku złamanie wszelkich wojennych zasad, które wówczas i do dziś obowiązują – niebombardowania bez ostrzeżenia cywilnych obiektów, oznakowanych szpitali i punktów sanitarnych, miejsc kultu religijnego; bo w drugiej kolejności tu, w Wieluniu, zaraz po szpitalu zbombardowano kościoły, synagogę. Zniszczono ludziom życie.

Tamten świt, gdy wstawał 82 lata temu, to był dzień, który witał mieszkańców Wielunia i Polaków już w zupełnie innej rzeczywistości – rzeczywistości utraty wolności, ale przede wszystkim w rzeczywistości okupacji, grozy, cierpienia, utraty życia.

Tak, ten dzwon, który bije teraz tu, w Wieluniu, jest dzwonem pamięci o 60 mln ofiar II wojny światowej na całym świecie. 60 mln! Bo przecież dwa lata temu w ten dzwon uderzyli wszyscy prezydenci i przywódcy państw obecni wtedy na uroczystości w Warszawie. Każdy z nich uderzył w ten dzwon po kolei, upamiętniając zarazem swoich poległych i pomordowanych.

Tak, 6 mln Polaków, 6 mln obywateli Rzeczypospolitej różnego pochodzenia – polskiego, żydowskiego, ormiańskiego; wszystkich kultur, które splatały się tu, na obszarze II Rzeczypospolitej – zginęło lub zostało zamordowanych.

Wieluń jest symbolem. W 2017 roku, gdy byłem tu z Państwem po raz pierwszy, powiedziałem: „Westerplatte jest symbolem bohaterstwa polskiego żołnierza. Wieluń jest symbolem terroru wojennego, symbolem okrucieństwa, złamania zasad. Wieluń jest symbolem tamtej wojny dla Polaków”.

Zginęło nas 6 mln, a 250 tys. z tego to byli żołnierze – nawet niecałe 250 tys., w większości szacuje się, że 240 tys. W istocie zatem niewielki ułamek tych 6 mln to byli ci, którzy rzeczywiście walczyli z bronią w ręku, a reszta to była ludność cywilna – ludzie, którzy w większości zostali bestialsko pomordowani, na których zrzucano bomby, których katowano, zabijano, rozstrzeliwano.

Byliśmy pierwszą ofiarą. Tu, w Wieluniu, byliśmy pierwszą ofiarą II wojny światowej. Ci, którzy tu zginęli – 1200 osób, które poległy na skutek tych bombardowań 1 września 1939 roku – wyznaczyli naszą sytuację w II wojnie światowej: byliśmy ofiarą od pierwszego jej momentu!

Tak, walczyliśmy też na wszystkich frontach II wojny światowej – i tu, w wojnie obronnej 1939 roku, i później w Państwie Podziemnym, w oddziałach partyzanckich, w Powstaniu Warszawskim, walczyliśmy na froncie zachodnim i na froncie wschodnim, ale tu w ziemię cały czas wsiąkała krew ofiar. Zapłaciliśmy za tamtą napaść straszliwą cenę.

To jest pamięć i to jest także ostrzeżenie. Tą pamięcią składamy dziś po raz kolejny hołd wszystkim, którzy polegli; wszystkim, którzy zostali pomordowani; wszystkim, którzy dzielnie za Polskę walczyli, wykazali się bohaterstwem, często odnieśli rany.

Ale także wspominamy te straty, te nazwiska. Nie ma polskiej rodziny, która kogoś nie straciła w czasie II wojny światowej w taki czy inny sposób – poległego lub zamordowanego, bardzo często zakatowanego. Bo to katowanie i ta śmierć były ceną, którą płaciliśmy za to, że cały czas walczono o odzyskanie wolności.

Często mówimy, że jesteśmy także z tego dumni. Tak, jesteśmy dumni, że się nie ugięliśmy, że było Polskie Państwo Podziemne; że cały czas trwał opór, a później walka polskich żołnierzy o wyzwolenie Polski; że nigdy się nie zatrzymaliśmy i nigdy się do końca nie poddaliśmy. Zapłaciliśmy bardzo wysoką cenę, ponieśliśmy straty, za które nigdy nie otrzymaliśmy żadnego zadośćuczynienia.

Nikt przyzwoity nie może się zgodzić na to, by po dziesięcioleciach podle oskarżać Polaków o jakikolwiek – zwłaszcza instytucjonalny – udział w zbrodniach II wojny światowej. Polacy byli zgnębionym narodem, ofiarą II wojny światowej – i to jest prawda o tamtych latach i tamtych krwawych dniach.

Straciliśmy w tamtej wojnie 16 proc. naszej populacji, prawie 17 proc. Nikt w stosunku do całości społeczeństwa nie poniósł takich strat jak my – żaden z krajów, w których toczyła się II wojna światowa, które były dotknięte II wojną światową. My w stosunku do całości społeczeństwa ponieśliśmy straty największe. Niech nikt nie śmie nas o nic oskarżać!

Tak, przestroga – wielka: że nigdy nie można dać się zwieść i uwierzyć w to, że pokój jest wieczny i spokój jest wieczny, i że nikt nigdy nas nie zaatakuje. Zwłaszcza jeżeli leży się geograficznie w takim miejscu jak my, gdzie wojny ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód przez stulecia przetaczały się raz po raz, niwecząc dorobek, burząc domy, paląc plony.

Naiwny jest ten, kto uwierzy w opowieści o tym, że coś takiego nigdy się już nie powtórzy. Nie powtórzy się wtedy, gdy będziemy silni. Nie powtórzy się wtedy, gdy będziemy zdecydowani. Nie powtórzy się wtedy, gdy nie będzie się opłacało przyjść tu z bronią w ręku i zaatakować nas, burzyć nam domy i palić nam pola. Nie będzie się opłacało, bo takie działanie spotka się ze zdecydowaną, bardzo ostrą odpowiedzią.

Na świecie – zwłaszcza, niestety, w naszych okolicach – jest w ostatnich latach coraz więcej niepokoju. Widzimy nowe zjawiska, nowe sposoby rozwijania i budowania konfliktów, nowe sposoby wywoływania kryzysów. Nazywa się je często hybrydowymi. Nie jest to wojna, którą można by nazwać wprost, ale to działanie destabilizujące, burzące porządek w krajach, podminowujące pozycję krajów, podminowujące pozycję ich władz. Toczy się je na różne sposoby – i fizycznie, i werbalnie.

Musimy na to odpowiadać zdecydowanie. I odpowiadamy. Nie pozwolimy naruszać naszych granic, będziemy odpowiedzialnie realizowali wszystkie nasze zobowiązania – i te wobec naszych sojuszników w Sojuszu Północnoatlantyckim; i te wobec ludzi, którzy z nami współdziałają, współpracują, a których trzeba ratować, ewakuować z trudnych miejsc; i te, gdy wobec naszych europejskich partnerów zobowiązujemy się do strzeżenia granicy Unii Europejskiej. Wszystkie będziemy realizowali w sposób stanowczy, odważny i zdecydowany. I realizujemy je.

To jest właśnie efekt poważnego potraktowania tamtej przestrogi. Potrzebne nam jest poważne państwo. Potrzebne nam jest państwo silne. Potrzebne nam jest państwo dobrze, stanowczo i zdecydowanie rządzone. Potrzebne nam jest państwo przede wszystkim ludzi odpowiedzialnych, bo to jest dziś klucz do tego, by utrzymać pokój i zapewnić dobrobyt obywatelom.

Mam ogromną odpowiedzialność na swoich barkach za bezpieczeństwo moich rodaków – nie tylko tę konstytucyjną, lecz także wynikającą z zaufania, jakie mi powierzyli. Powtarzam: nie będę tolerował nieodpowiedzialnych zachowań, nie będę tolerował nieodpowiedzialnych słów, nie będę tolerował prób destabilizowania naszego kraju, nie będę tolerował poniżania i prób zastraszania ludzi, którzy Polsce służą z wielkim oddaniem i wielką odpowiedzialnością.

Apeluję do wszystkich odpowiednich organów państwa o wyciąganie stanowczych konsekwencji wobec sprawców tego typu zachowań, wobec ludzi, którzy nie wiedzą, co to znaczy Polska wielkimi literami. Bo jeżeli będą dopuszczali do tego, że będą ją pisali małymi, to ona zniknie, tak jak znikała już w dziejach właśnie przez nieodpowiedzialność, właśnie przez lekceważenie, właśnie przez jątrzenie wewnętrznych konfliktów, przez psucie państwa, przez podważanie jego fundamentów. Między innymi to było przyczyną w II Rzeczypospolitej tego, że można nas było napaść i pokonać.

Tu, w Wieluniu, rodziny pamiętają, wiedzą doskonale, jaka jest cena bezsilności i bezbronności, które spotkają się z bestialstwem. Musimy czynić wszystko, by nigdy więcej na naszej ziemi nikt już nie śmiał czegoś takiego się dopuścić.

Cześć i chwała bohaterom! Niech żyje Polska!

PRZEMÓWIENIE BURMISTRZA WIELUNIA

Wycie syren i bicie dzwonu „Pamięć i przestroga” przypomniały nam dzień 1 września 1939r. Najtragiczniejszy dzień w ponad 800 letniej historii tego miasta. Po raz pierwszy ten dzwon zabrzmiał przed dwoma laty na Placu Piłsudskiego w Warszawie podczas obchodów 80-ej rocznicy wybuchu II wojny światowej. Po obchodach został ofiarowany przez obecnego wśród nas Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Andrzeja Dudę społeczności Wielunia i symbolicznie oznajmia światu początek II wojny światowej. Jeszcze raz dziękuję Panie Prezydencie za ten dar...

Pamięć i przestroga. Zastanówmy się przez kilka chwil nad znaczeniem wyrytej na dzwonie inskrypcji.
Dźwięk dzwonu przywołuje pamięć o poległych w wyniku nalotów niemieckiego lotnictwa ok. 1200 cywilnych, bezbronnych mieszkańców naszego miasta: idących na targ, pracujący w piekarni, czy przebywający w szpitalu pw. Wszystkich Świętych.
Dźwięk dzwonu przywołuje także pamięć o 6 mln ofiar obywateli II Rzeczypospolitej poległych podczas całej II wojny światowej. Prezydent Amerykański Abraham Lincoln powiedział: „Polegli przemawiają bardziej wyraziście swoimi zasługami po śmierci niż czynami za życia”.

Brzmienie dzwonu stojącego w pobliżu odbudowanych fundamentów kościoła farnego przypomina nam o zniszczonych przez niemiecką, a później także sowiecką machinę wojenną Polskich wsiach i miastach, drogach, mostach i przemyśle.

Głos dzwonu to także pamięć o polskim żołnierzu, który heroicznie walczył podczas całej kampanii wrześniowej: na Westerplatte, w bitwie nad Bzurą, bitwie pod Mokrą czy w obronie Helu. Przypomina także żołnierzy walczących na wszystkich frontach II wojny: od Monte Casino, przez pustynię Tobruku, pancernych pod Bredą, lotników w bitwie o Anglię, walczących na froncie wschodnim, od Lenino po tych, którzy doszli do Berlina. Należy się im nasza: pamięć, wdzięczność, szacunek, modlitwa; wieczna cześć i chwała.

Drodzy Zebrani!
Pamięć i przestroga… przed czym przestrzega nas bicie dzwonu ? Czyż nie przestrzega nas przed nadmierną ufnością w zawarte sojusze i traktaty ? W 1939r mieliśmy zawarte traktaty z Francją i Anglią (podpisany 25 sierpnia 1939r!) które nie zostały wypełnione przez oba te państwa. Nasi sojusznicy również nie zadbali o nasze interesy podczas konferencji w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. W wyniku czego, po wojnie, nie byliśmy w pełni wolnym i suwerennym krajem, a zamiast wojsk niemieckich stacjonowały w Polsce aż do roku 1993 wojska sowieckie. W tym kontekście warto przytoczyć słowa Cara Aleksandra III Romanowa: „Rosja ma tylko dwóch sojuszników; armię i flotę”.

Przestrogą powinny być także błędy popełnione w latach międzywojennych przez ówczesne elity rządzące. Jak to możliwe, że 1920r młody państwo zdolne było przygotować armię, która postawiła opór i dało odpór armii czerwonej, a po prawie dwóch dekadach w 1939r odbiegaliśmy wyraźnie stanem uzbrojenia armii od innych państw. Na tę okoliczność trzeba przytoczyć słowa króla Prus Fryderyka II Wielkiego: „Dyplomacja bez armat jest jak muzyka bez instrumentów”.

Pamięć i przestroga…
Czcigodny Panie Prezydencie ! Czcigodni Państwo !
Bicie dzwonu oznacza także wezwanie. Wezwaniem dla nas do dbania do dobre imię Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nie możemy pozwolić, by przypisywano nam współudział w wywołaniu wojny, czy współudział w holokauście. Nie pozwolimy także, by pisano i mówiono o Polskich obozach zagłady. Dlatego z tego miejsca uświęconego krwią 1200 wieluńskich męczenników pierwszego dnia wojny, mamy prawo, wręcz obowiązek głosić prawdę historyczną, że Polska była pierwszą ofiarą II wojny światowej ! OFIARĄ !! Po trzykroć wołamy Ofiarą II wojny !!! Nie będziemy także milczeć, gdy opluwa się polskiego żołnierza. Bez względu kto się tego dopuszcza.

Niech dźwięk dzwonu „Pamięć i przestroga” będzie także wezwaniem do narodowego pojednania. Do tego abyśmy nasze relacje, nasze dyskusje, a nawet spory, prowadzili pod wspólnym mianownikiem „Łączy nas Polska” ! Dlatego, że pozwolę sobie zacytować słowa Prezydenta Andrzeja Dudy „współczesna Polska została ufundowana daniną krwi naszych przodków, po to byśmy żyli w wolnej i niepodległej ojczyźnie”. W wolnej także w wymiarze wolności osobistych, które to wolności w ostatnim czasie próbuje nam się, niestety, ograniczać. I tych wolności musimy strzec: „Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć. Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście. Wolność, ją wymyślił dla nas Bóg, aby człowiek wreszcie mógł. W niebie się zbudzić”.

Pamięć i przestroga ….
Niech Bóg Błogosławi Polskę naszą Ojczyznę![/cyt]

Obchody 1 września w Wieluniu. Całe przemówienia prezydenta ...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wielunianin
I pomyśleć że w mieście tak potwornie doświadczonym przez historię to niektórzy faktycznie mają prawo do UŚMIERCANIA drugiego człowieka. I to katów się chroni a ofiary się SZKALUJE I PRZEŚLADUJE I TYLKO DLATEGO IŻ PRAGNĄ ŻYĆ I PROSZĄ O POMOC !I to elita intelektualną dokonuje takich rzeczy ! W mieście "pokoju i pojednania" wobec ludzi proszących o pomoc są SEANSE NIENAWIŚCI !
Dodaj ogłoszenie