18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Wieluń: Dzik ustrzelił myśliwych

Daniel Sibiak
Problemem szkód wyrządzanych przez dziką zwierzynę zajęła się komisja finansów Rady Powiatu wieluńskiego
Problemem szkód wyrządzanych przez dziką zwierzynę zajęła się komisja finansów Rady Powiatu wieluńskiego Daniel Sibiak
Koła łowieckie w Wieluniu są na granicy bankructwa. Powód? Olbrzymie szkody wyrządzone przez dziką zwierzynę

Dawniej część kosztów za szkody wyrządzone przez zwierzynę brali na siebie Skarb Państwa i Lasy Państwowe. Teraz zadośćuczynienie za szkody rolników ponoszą tylko koła łowieckie. Skutek? Kłopoty finansowe. W powiecie wieluńskim działa sześć kół łowieckich. Zrzeszeni w nich myśliwi nie ukrywają, że grozi im bankructwo.
- Teraz sami pokrywamy wszystkie szkody, a to olbrzymie koszty, sięgające od 20 tysięcy złotych nawet do kilkuset tysięcy złotych - wylicza Jan Pychyński z koła łowieckiego "Daniel" w Wieluniu. - Drugą połowę budżetu przeznaczamy przede wszystkim na dokarmianie zwierzyny. Niestety, w tej chwili sytuacja finansowa kół jest fatalna i coraz więcej myśliwych rezygnuje z bycia członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, by nie płacić składek. Jeśli nic się nie zmieni, w stosunkowo niedługim czasie koła będą zmuszone rezygnować ze swojej działalności, czego oczywiście, by nie chciały.
W ostatnim czasie ze szkodami wyrządzanymi przez dzikie zwierzęta mają głównie problem właściciele pól kukurydzy, której kiedyś nie siano w tak dużej ilościach, jak obecnie. Największe szkody wyrządzają dziki. Jak wielka może być skala zniszczeń, przekonał się na własnej skórze Józef Kowal, wiceprzewodniczący rady powiatu wieluńskiego z Sieńca pod Wieluniem.
- Sieję kukurydzę. Niestety w ubiegłym roku dziki tak ją zniszczyły, że straty sięgnęły kilkunastu tysięcy złotych. Mam jednak żal, bo w ubiegłym roku trzy razy zgłaszałem szkodę do koła, które odpowiada za ten region i nikt do mnie nie przyjechał. Nie poszedłem z tym do sądu tylko dlatego, że zdawałem sobie sprawę z tego, że jeśli to zrobię, koło, które obarczono by kosztami musiałoby rozwiązać swoją działalność.Jestem tylko ciekawy, kto wtedy przejąłby odpowiedzialność za kolejne szkody? - zastanawia się Józef Kowal. - Na szczęście w tym roku nie muszę odpowiadać sobie na to pytanie, bo wyjątkowo nie mam żadnych szkód.
Brak szkód to prawdopodobnie zasługa kół łowieckich. Koło "Daniel" postanowiło zmierzyć się z problemem. W jaki sposób?
- Zaopatrzyliśmy się w odtruwający środek, który jest dodawany do materiału siewnego. Wystąpiliśmy już do gmin na terenie naszego powiatu o przekazanie tej informacji rolnikom, którzy sieją dużo kukurydzy, a przede wszystkim tym, którzy mają hodowle bydła. To naprawdę pomaga w zwalczaniu szkód, dlatego warto, by o tym wiedzieli - dodaje Jan Pychyński.
Dyskusję o funkcjonowaniu kół łowieckich podjęli także na ostatnim posiedzeniu powiatowi radni wchodzący w skład komisji finansów. Zakończyła się ona stwierdzeniem, że jeśli rolnicy będą usilnie walczy z kołami, nie będzie kół, a dalej będą szkody wyrządzone przez zwierzynę.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wielun.naszemiasto.pl Nasze Miasto