Kontrowersje wokół komunikacji miejskiej. Busy ma skontrolować Inspekcja Transportu Drogowego

Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
Wieluńscy radni złożyli wniosek o skontrolowanie autobusów komunikacji miejskiej przez Inspekcję Transportu Drogowego. Pojawiają się też zarzuty o nierówne traktowanie PKS Wieluń w przetargu

Tabor komunikacji miejskiej nie spełnia wymogów określonych w przepisach ustawowych – wykazywali wieluńscy radni na sesji 24 listopada. Na szali jest bezpieczeństwo podróżnych. Kontrolę autobusów ma przeprowadzić Inspekcja Transportu Drogowego.

- Bezpieczeństwo to podstawa. Mieszkańcy nie wybaczyliby nam zaniechań w tym zakresie w razie nieszczęścia – mówi radny Radosław Buda, przewodniczący komisji prawa i porządku publicznego, która sformułowała wniosek do ITD.

Ministerialne rozporządzenie nakłada wymóg przynajmniej dwóch wejść dla pasażerów w autobusach regularnej komunikacji miejskiej. Tymczasem kursy finansowane z budżetu Wielunia obsługują pojazdy z jednymi drzwiami. Wątpliwości budzi również m.in. szerokość przejść dla podróżnych.

Co na to wszystko urzędnicy ratusza? Również uważają za słuszne sprawdzenie taboru przez ITD. Zarazem jednak zapewniają, że autobusy są zgodne ze specyfikacją przetargową. W niej określono, że pojazdy powinny mieć co najmniej 32 miejsca. I mają. W trakcie przetargu oferent przedstawił dowody rejestracyjne i na tej podstawie dopuszczono busy do obsługi KM.

- Oczywiście bezpieczeństwo jest najważniejsze i ten aspekt będziemy mocno sprawdzać – zapewnia burmistrz Paweł Okrasa.

Jednak urząd nie weryfikował zgodności pojazdów z wymogami ustawowymi. Zdecydowano się zrobić to dopiero teraz, kiedy temat zaczęli drążyć radni (swoją kontrolę ratusz miał przeprowadzić 25 listopada).

- Czekamy też na wynik kontroli ITD. Wtedy myślę będzie jasny obraz sytuacji – mówi Bartosz Skupień z UM, który nadzoruje funkcjonowanie transportu gminnego.

- Każdy może stwierdzić, ile jest drzwi, nie potrzeba do tego ITD - zauważa Piotr Radowski, przewodniczący rady. - Pewne rzeczy wydają się śmieszne. Kontrola urzędu powinna być od razu, ale lepiej późno niż wcale.

Przewoźnik twierdzi, że posiada „swoje interpretacje prawne”, zgodnie z którymi busy mają spełniać wymagane normy. - Nie ma co wałkować tematu, od tego są służby, które na pytanie odpowiedzą. Poczekamy na kontrolę i wtedy wypowiemy się dalej – ucina temat przedstawiciel ABX2bus.

Burmistrz mówi, że na długo przed przetargiem konsultowano się z PKS Wieluń w kwestii wymagań dla taboru. Wiceprezes spółki Marcin Muszalski przyznaje, że modele autobusów, które obecnie obsługują linie KM, pod względem wielkości są wystarczające, ale…

- Problemem nie są gabaryty tych pojazdów. Tego typu pojazdy mogą jeździć w mieście, ale spełniające wymogi określone dla komunikacji miejskiej. Te nie spełniają. Za dużo siedzeń, nie ma dwóch drzwi. Tylko ten na linii C w miarę spełnia przepisy. Czy wstawiłbym takie autobusy na KM? W żadnym wypadku! Nikt zdroworozsądkowy by tego nie zrobił – ocenia Muszalski.

Firma z gminy Rudniki przejęła obsługę gminnego transportu zbiorowego z początkiem listopada. Wprawdzie przewoźnik puścił na trasy 12 praktycznie nowych busów (wyprodukowanych w latach 2021-2022), jednak są to wąskie pojazdy, typowe dla podróży międzymiastowych, a nie komunikacji miejskiej, gdzie jest ciągła wymiana pasażerów. Jedynie na linii C, zgodnie z wymogiem określonym w specyfikacji przetargowej, jeździ autobus, do którego może wsiąść osoba na wózku inwalidzkim.

Burmistrz oznajmił, że w lutym, najpóźniej marcu przewoźnik wymieni tabor na większy. Powołał się przy tym na deklaracje samej firmy. Okazuje się jednak, że nie jest to pewne. Na sesji przedstawiciel ABX2bus wypowiadał się ostrożnie w tej kwestii.

- Na pewno takie możliwości są, ale jak finalnie się sytuacja rozwinie, ciężko w tym momencie powiedzieć – zaznaczył.

Potencjalnie chodzi o zastąpienie wąskich busów modelem, który obsługuje aktualnie linię C. Jednak niekoniecznie wszystkich. Z wypowiedzi burmistrza wynika, że chodzi o podmianę taboru na najbardziej obciążonych kursach.

Padają zarzuty o nierówne traktowanie firm startujących w przetargu. W trakcie postępowania PKS Wieluń skierował do urzędu pytanie, czy dopuszcza się autobusy zastępcze na okres przejściowy. Odpowiedź burmistrza była jednoznaczna: nie ma takiej możliwości.

PKS pytał o to, bo w tym czasie nie było na rynku dostępnych pojazdów spełniających wymogi określone przez ratusz i przepisy ustawowe. Teraz burmistrz daje do zrozumienia, że ABX2bus też miał problemy z zabezpieczeniem taboru, więc tymczasowo wstawił inne.

- Nie mogłem uwierzyć w słowa burmistrza, bo z jego pisma jednoznacznie wynika, że nie dopuszcza okresu przejściowego. Rodzą się pytanie, czy nie zostało naruszone prawo zamówień i czy ewentualnie możemy zażądać odszkodowania – komentuje wiceprezes PKS Wieluń Marcin Muszalski.

Wątpliwości w tym zakresie podzielają też radni. - Czegoś tu nie rozumiem. O jakim równym traktowaniu mówimy. Warunki dla wszystkich oferentów muszą być takie same – podnosi radny Robert Kaja.

Radny Tomasz Akulicz zgłosił wniosek o zgłoszenie sprawy do Urzędu Zamówień Publicznych. Wycofał się jednak z niego po wyjaśnieniach radcy prawnego.

Zgłaszano też zastrzeżenia do parkowania busa na placu Legionów, który ograniczał widocznościom pieszym przechodzącym przez pasy. Kierowca zostawiał auto i znikał na kilka godzin, bo miał przerwę. Problem został już rozwiązany.

ABX2bus wygrał przetarg, bo zaoferował lepszą cenę i nowsze autobusy. Koszt jednego przejechanego kilometra wynosi teraz 6,17 zł, natomiast PKS Wieluń oferował 7,56 zł (dla porównania stawka wynikająca z wcześniejszej umowy długoterminowej to 3,95 zł). Komunikacja jest bezpłatna, więc całość wydatków na KM obciąża budżet gminy. W ciągu czterech najbliższych lat pójdzie na to 9,5 mln zł.

Jakość wykonywania usługi nie budzi zastrzeżeń. Autobusy jeżdżą na czas, tabliczki przystankowe są czytelne, firma uruchomiła też autorski serwis internetowy z rozkładam jazdy pod adresem wielun.trasownik.net. Nadal można też korzystać z aplikacji wielun.kiedyprzyjedzie.pl. Można w niej sprawdzić rzeczywisty czas kursu dzięki zamontowanych w autobusach urządzeniach lokalizacyjnych. Kierowców poinstruowano, aby w razie potrzeby pomogli rodzicowi złożyć wózek dziecięcy i umieścić w bagażniku.

Od 21 listopada wybrane poranne kursy wieluńskiej komunikacji miejskiej są obsługiwane przez dwa autobusy. Przewoźnik wprowadził tzw. bisy ze względu na wysokie obłożenie pasażerów. W ratuszu zapewniają, że gmina nie ponosi z tego tytułu dodatkowych kosztów.

- Nie jesteśmy głusi na uwagi mieszkańców. Wszystkie zgłoszenia są traktowane poważnie – zapewnia Bartosz Skupień z UM.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wielun.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie