To koniec! Dyrektor sportowy opuszcza ŁKS Łódź. Klub czeka na licencję

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Krzysztof Przytuła
Krzysztof Przytuła Fot. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
W środę piłkarze pierwszoligowego ŁKS Łódź zakończyli treningi. Na kolejnych zajęciach spotkają się 13 czerwca.

ojawią się na nich zapewne nowi piłkarze, ale wszystko wskazuje, że za ich pozyskaniem nie będzie już stał dyrektor sportowy Krzysztof Przytuła, który jest w klubie z alei Unii 2 od roku 2016, a jego misja zakończyć ma się 31 maja, tak przynajmniej napisał na Twitterze Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego. Rozwiązanie umowy ma natomiast nastąpić za porozumieniem stron.
W klubie z alei Unii 2 milczą jak zaklęci odnośnie tego tematu. - Nie komentujemy żadnych doniesień medialnych - twierdzi Bartosz Król, rzecznik prasowy ŁKS Łódź. - Proszę czekać na oficjalny komunikat.
Nieoficjalnie natomiast dowiedzieliśmy się, że misja Krzysztofa Przytuły w ŁKS dobiega rzeczywiście końca. To wiadomość na która czekają kibice łódzkiej drużyny. Od dawna ne jest im bowiem po drodze z dyrektorem sportowym. Ich zdaniem większość poczynionych przez niego ostatnio transferów, głównie zagranicznych, to niewypały. Niedawno zresztą fani rozwiesili w Łodzi transparenty na których w niezbyt wyszukanych słowach apelowali do władz klubu o „rozwód”. W końcu się doczekali. Na razie nie wiadomo, kto zajmie jego miejsce.
Z klubem z alei Unii 2 pożegnał się natomiast Samuel Corral, który w sezonie 2021/2022 wystąpił w 18 pierwszoligowych potyczkach, ale nie strzelił żadnego gola. Piłkarz zadebiutował w łódzkim klubie 9 lutego 2020 roku w meczu ekstraklasy z warszawską Legią (1:3). Do Łodzi przyszedł z hiszpańskiego CF Tavalera de la Reina. Kolejne odejścia z klubu są raczej pewne. Dziś natomiast okaże się, co z pierwszoligową licencją ŁKS. W klubie twierdzą, że nie powinno być z nią kłopotu, choć nie wykluczają, że będzie udzielona, ale pod nadzorem. Naszym zdaniem nadzór finansowy jest raczej pewny. O licencję obawiają się natomiast działacze Skry Częstochowa, który cały poprzedni sezon grali na wyjeździe. Wtedy im to uszło, bo byli beniaminkiem. Ich obiekt miał być remontowany, ale prace jeszcze nie ruszyły. Gdyby licencji nie otrzymali, to miejsce klubu spod Jasnej Góry w I lidze zająłby Stomil Olsztyn, który uplasował się w tabeli końcowej na miejscu 16, czyli najwyższym z grupy spadkowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: To koniec! Dyrektor sportowy opuszcza ŁKS Łódź. Klub czeka na licencję - łódzkie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie