reklama

Siedem kotów w schronisku przeżywa dramat po śmierci swojej opiekunki, choć ta zrobiła wszystko, żeby im to ułatwić

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Zaktualizowano 
Kicia, Miki, Żabka, Lalunia, Balbinka, Matylda i Ciuciuś marnieją w oczach. Nie jedzą, niewiele piją, nie wychodzą spod turystycznego łóżka, które stoi w schroniskowej kociarni przy ul. Marmurowej. Siedem kotów pogrążyło się w rozpaczy po śmierci swojej ukochanej opiekunki, choć ta zrobiła wszystko, żeby po swojej śmierci nie dołożyć im frustracji i cierpienia. Niestety wypieszczone, domowe mruczki, które po zmarłych opiekunach trafiają do schroniska rzadko żyją dłużej niż kilka miesięcy. Do tego kocia siódemka jest już w wieku senioralnym, co dodatkowo wpływa na ich stan psychiczny.

62-letnia pani Teresa, opiekunka kotów rozpieszczała je i hołubiła jak tylko można najlepiej. Kotom nie brakowało przysłowiowego ptasiego mleczka. Niestety zaczęła chorować, robiła się coraz słabsza. W sierpniu usłyszała tragiczną diagnozę, nie wyzdrowieje, nie ma szansy dożyć przyszłego roku. Łodzianka ze strachem pomyślała o swoich pupilach, bo nie miała rodziny, której mogłaby powierzyć opiekę nad mruczkami.

Przygotowała więc dla każdego z nich specjalną teczkę z dokumentacją. Opisała w niej imiona i wiek kotów, ich umaszczenie i cechy charakteru. Dołączyła do tego wszystkie posiadane dokumenty medyczne wraz z opisem przebytych lub aktualnych chorób. Każda teczka ma inny kolor, żeby łatwiej było po nie sięgać. Napisała też do schroniska list, w którym ze szczegółami opisała swoją historię i opowiedziała o kotach. Kiedy więc kobieta zmarła, zaprzyjaźniona z nią sąsiadka odwiozła menażerię wraz z dokumentami na ul. Marmurową.

Koty przeszły oględziny w gabinecie weterynaryjnym i trafiły do kociarni (z wyjątkiem najstarszej, 16-letniej Kici, która jest niewidoma i głucha i z tego powodu przebywała w innym miejscu, na szczęście znalazła już nowy dom). Pozostałe koty są smutne, osowiałe i zbite w gromadę przesiadują cały czas pod łóżkiem. Pomóc im może tylko szybka adopcja pojedyncza, w dwójkach, trójkach lub całej siódemki. Są gotowe do tego, żeby pojechać do nowych domów.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wspierają nie dla lajków. Oto Gwiazdy ,które pomagają naprawdę.

Wideo

Materiał oryginalny: Siedem kotów w schronisku przeżywa dramat po śmierci swojej opiekunki, choć ta zrobiła wszystko, żeby im to ułatwić - Dziennik Łódzki

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
BOLO

Ale co ułatwić? Życie w schronisku? To da się ułatwić?

Identycznie ułatwiła życie swoim 2 psom, jak sama powiedziała "kundlom" posłanka Scheuring-Wielgus.

h
hahaha

"Siedem kotów w schronisku przeżywa dramat po śmierci swojej opiekunki, choć ta zrobiła wszystko, żeby im to ułatwić"

Yyyy... co ułatwić?

Musicie zatrudniać gimnazjalistów do pisania artykułów?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3