Ścieżki rowerowe do 66 km od Wielunia. Pomysły na jednodniowy wypad. Gdzie w weekend 28 - 29 stycznia?

Redakcja Strony Podróży
Redakcja Strony Podróży
Poznaj najbliższą okolicę - trasy w promieniu 66 km od Wielunia
Poznaj najbliższą okolicę - trasy w promieniu 66 km od Wielunia gettyimages.com/FilmColoratStudio
Rozważasz wycieczkę rowerową w okolicy Wielunia? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Mamy 5 ciekawych propozycji. Są zróżnicowane pod względem trudności czy długości, dzięki temu każdy może znaleźć coś dla siebie. Razem z Taseo proponujemy Wam 5 tras na wyjazd rowerem w odległości do 66 km od Wielunia. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Przekonaj się, jakie trasy rowerowe w okolicy Wielunia warto wybrać w weekend.

Trasy rowerowe z Wielunia

We współpracy z Traseo wybraliśmy dla Was 5 tras rowerowych oddalonych maksymalnie o 66 km od Wielunia, które sprawdzili inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Jazda rowerem to bardzo lubiana forma aktywności szczególnie w ciepłych miesiącach. Oczywiście nie tylko. Najwięksi pasjonaci jeżdżą rowerem przez cały rok. Nic w tym dziwnego, ponieważ rower daje nam wiele korzyści. Ruch jest dobry dla naszego zdrowia, a przy okazji możemy odwiedzić ciekawe miejsca. Można również wybrać rower jako środek lokomocji i dojeżdżać nim do pracy czy na zakupy.

Jeśli więc szukasz pomysłów na trasy w okolicy miejsca zamieszkania, bardzo dobrze trafiłeś. Poniżej przedstawiamy 5 wybranych tras, które polecane są przez innych użytkowników. Wracaj do tego artykułu regularnie, ponieważ będzie on aktualizowany i będą pojawiać się nowe trasy.

Nim wyruszysz w drogę, upewnij się, jaka będzie pogoda.

🚲 Trasa rowerowa: Dobrzeń - Większyce - Dobrzeń

  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 172,39 km
  • Czas trwania wyprawy: 12 godz. i 10 min.
  • Przewyższenia: 202 m
  • Suma podjazdów: 3 018 m
  • Suma zjazdów: 3 030 m

Rowerzystom z Wielunia trasę poleca Piast

Piękna pogoda zmobilizowała mnie do wyprawy która ze względu na dystans zalicza się do tras trudnych.Celem był neogotycki pałac z 1871 roku w Większycach. W chwili obecnej jest on własnością prywatną i mieści się w nim restauracja.Trasa piękna z wieloma ciekawymi miejscami że wspomnę tylko o paru do których polecam się wybrać,to jest Kamień Śląski - zespół pałacowy i folwarczny z XVII/XVIII w,tor Silesia Ring to nowoczesny obiekt powstały w 2016 roku na terenie lotniska w Kamieniu Śląskim,wioska indiańska i przystań kajakowa w Staniszczach Małych ,Dino Park w Krasiejowie oraz jeziora Turawskie.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Jura z ośmiolatkiem - dzień 1

  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 31,22 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 7 min.
  • Przewyższenia: 132 m
  • Suma podjazdów: 391 m
  • Suma zjazdów: 288 m

Rowerzystom z Wielunia trasę poleca Arturooo

Pomysł wspólnego rowerowego wyjazdu zrodził się tydzień po powrocie z „rodzinnych” wakacji. Teraz kolej na prawdziwie męską wyprawę… Wybrałem Jurę. Po pierwsze ciekawie, po drugie w miarę blisko. Syn podszedł do pomysłu z wielkim zapałem – postanowił, że też chce wieźć bagaż. Dokręciłem więc do jego roweru bagażnik i zamocowałem małe sakwy, w których wiózł drobne rzeczy… Plan był taki: ruszamy z Częstochowy i kierujemy się w stronę Krakowa. Jednak bez ściśle ustalonego szlaku czy drogi – by móc modyfikować podróż wedle aktualnej sytuacji czy potrzeby. Tak jednak, by zahaczyć o większość atrakcji po drodze.
Czy ośmiolatek da radę? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Zwłaszcza ten, który jeździ na rowerze w miarę często. Zawsze można wybrać łatwiejszą trasę…
Drodzy Bikerzy! Na swej drodze spotykacie pewno mnóstwo osób, które z niedowierzaniem i dezaprobatą będą kręciły głowami słysząc o takiej podróży. Najczęściej będą to jednak osoby, które roweru nie używają w ogóle, bądź tylko po to, by dojechać do sklepu…Tak więc, po wysłuchaniu mamy, babci, dziadka, teściowych i całej masy rodzinnych doradców – ruszamy… Mimo, że wiele przygód miało dramatyczny wręcz charakter, jednoznacznie śmiem stwierdzić, że nasza wyprawa była przede wszystkim doskonałą zabawą i wspaniałą przygodą. Oczywiście miała też aspekt edukacyjny – chociażby jak sobie radzić z przeciwnościami losu i wykazać hart ducha. Teraz najważniejsze: nic tak nie łączy i nie buduje więzi jak wspólna droga. Wspólne doświadczenia i przygody syna z tatą są nie do przecenienia !
Pokonaliśmy dystans 190 km (i wcale się nie chwalimy;) Od tej wyprawy rozpoczęła się nasza coroczna pasja. Spróbowaliśmy znowu i… będziemy próbować dalej! Plany już są.

Dzień pierwszy: adaptacja
Częstochowa – Olsztyn – Siedlec: 31 km

Pobudka o 4:45, śniadanie i pospieszne pakowanie, by zdążyć na pociąg który ruszał o koszmarnej 5:41. Ledwo zdążyliśmy. Przestronny wagon rowerowy z wieszakami na nasze pojazdy i puste przedziały zaskoczyły nas pozytywnie. Niestety, w Katowicach wszystkie przedziały były już wypełnione do ostatniego miejsca. W Częstochowie wysiadamy o godz. 8:02, ładujemy bagaże na rowery i chodnikami staramy się wydostać z miasta. Przebiegło to nawet sprawnie, bez specjalnego błądzenia. Za rogatkami miasta skręcamy w szutrową drogę i obok kamieniołomu dostajemy się na wzgórze z widokiem na miasto. Jesteśmy już na trasie. Zjazd do drogi na Srocko, po kilku km odbijamy szlakiem przez las i dojeżdżamy do wsi Kusięta . Potem asfalt, kawałek główną drogą, zjazd i w oddali widzimy ruiny zamku w Olsztynie – miejsca naszego postoju. Zanim nastąpi zwiedzanie – na centralnym placu miejscowości uszczuplamy zapas prowiantu przygotowanego przez mamę. Jeszcze tylko wizyta w sklepie po lody, wodę mineralną i postanawiamy zdobyć zamek. Wstęp na teren ruin jest płatny, jednak zdolni wejdą od strony Gór Sokolich bez takich formalności ;) Ruiny są dość spore i robią na nas naprawdę duże wrażenie. Na posiłek polecamy knajpkę przy głównym wejściu na zamek. Szef kusił nas zupą rybną, którą właśnie sporządzał i miała być za pół godziny. Jednak ze względu na czas – decydujemy się na barszcz ukraiński (5 zł), który był też niczego sobie. Ruszamy dalej na południe okrążamy Góry Sokole i przez Biskupice docieramy do Siedlca, gdzie w byłej szkole działa schronisko młodzieżowe. Rozbijamy namiot ( 9 zł za dwie osoby!), bierzemy prysznic i po posiłku decydujemy się wrócić ok. 1 km, by zobaczyć Pustynię Siedlecką. Było warto. Mimo, że zarasta sosną, wyłaniająca się z lasu olbrzymia góra piachu – robi wrażenie… Wracamy i po kolacji wskakujemy w śpiwory.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Jura północna

  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 41,45 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 15 min.
  • Przewyższenia: 128 m
  • Suma podjazdów: 1 403 m
  • Suma zjazdów: 1 398 m

Rowerzystom z Wielunia trasę poleca Utor

Ciekawa i stosunkowo łatwa trasa po bardzo atrakcyjnej części północnej Jury, zarówno pod względem przyrodniczym, jak i kulturowym. Najpierw Kusięta, a tam zaraz obok stacji kolejowej jeziorko krasowe. Kąpać się nie można, ale i tak atrakcja. Po drugiej stronie drogi Góry Towarne, ale tym razem ominięte. Przy drodze do Olsztyna charakterystyczny pomnik, a w głębi lasu cmentarz pomordowanych w czasie II wojny światowej, niestety w większości bezimiennych ofiar. W Olsztynie wiadomo - zamek, ale można pooglądać także całoroczną ruchomą szopkę, stary spichlerz, w którym działa karczma i odrestaurowany rynek. Po drodze z Olsztyna do Przymiłowic mijamy dawny kamieniołom, można w nim poszukać skamieniałych amonitów. Następna atrakcja to drewniany kościół w Zrębicach. Kolejny przystanek najlepiej w Siedlcu. Jadąc mijamy Pustynię Siedlecką, kilkuhektarowy obszar pokryty piaskiem oraz wzgórze o wdzięcznej nazwie Dupka z dostępną jaskinią. W Siedlcu znajduje się schronisko młodzieżowe. Odcinek do Ostrężnika przebiega w większości przez rezerwat "Parkowe", mijamy charakterystyczny ostaniec "Bramę Twardowskiego", później "Diabelskie Mosty" i docieramy do podnóża wzgórza Ostrężnik z resztkami zamku i ciekawą jaskinią. Z Ostrężnika do Leśniowa jedzie się wyasfaltowaną dróżką przez las (jedną z kilku tak przygotowanych w gminie Żarki). W Żarkach warto zajrzeć do klasztoru paulinów w Leśniowie, obejrzeć dawną bożnicę i kirkut. Ostatni odcinek to prosta droga leśna do ciekawej miejscowości Żarki Letnisko. Ta trasa została tak skonstruowana, by w większości wiodła drogami utwardzonymi, bo niestety gruntowe drogi na Jurze to po prostu piach, ewentualnie pomieszany z kamieniami, jechać się da po tym tylko po deszczu, a jak jest sucho, to rower się po prostu zapada.
Nawiguj


Jaka będzie pogoda?

🚲 Trasa rowerowa: Manowce i drogi Jury Krakowsko-Częstochowskiej

  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 78,95 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 56 min.
  • Przewyższenia: 171 m
  • Suma podjazdów: 1 303 m
  • Suma zjazdów: 1 306 m

Rowerzystom z Wielunia trasę poleca Rower

Trasę rozpoczynamy niepozornie z dworca PKP w Częstochowie na Rakowie. Droga jest się niezwykle przyjemnia-poruszamy się po gładkim asfalcie oglądając przy tym zjawiskowe widoki tj. rury,hale produkcyjne i pojazdy ciężarowe.Dojeżdżamy do rzeki Warty, wzdłuż której będziemy się poruszać przez chwilę kierując się na Kręciwilk. Do tego miejsca można dostać się wieloma drogami, jednakże my wybieramy tę najcięższą pod względem samego przemieszczania się na rowerze, a za razem najmilszą dla oka i ucha.
Za Kręciwilkiem trasa staje się jeszcze przyjemniejsza. Poruszamy się szeroką, szutrową drogą umiejscowioną w lesie oraz innymi rozmaitymi bezdrożami. Niestety, w tym momencie zaczyna się robic nieco ciężej. Jesteśmy zmuszeni do wysokiego wysiłku zarówno fizycznego jak i psychicznego. Jazda cienką dróżką na poboczu pozwalająca uniknąć okrutnych piasków wymaga dobrej koordynacji ruchowej, a czyhające wszędzie wokół szyszki i korzenie drzew sprawiają, że jazda staje się prawdziwym wyzwniem. Po legendarnej marcowej śnieżycy ścieżka jest dodatkowo w wielu miejscach zablokowana przez pnie połamanych drzew. W takim terenie z pewnością nie sprawdziłby się żaden rower miejski czy szosówka. To z kolei sprawia, że na trasie panuje niezwykły spokój, będący z pewnością ukojeniem dla konającego rowerzysty.
Po tym męczącym, lecz mimo wszystko satysfakcjonującym odcinku, wyjeżdżamy z lasu. Jadąc przez Sokole Góry omijamy znane atrakcje tj. Zamek w Olsztynie, a raczej szukamy nowych przygód i doznań kierując się do Zrębic. Dalej poruszamy się po asfaltowej drodze pełnej górek i zakrętów.
Następnie wyjeżdżamy z lasu, co z góry jest już zapowiedzią piachu oraz kamieni. Ten odcinek jednak okazuje się szczególnie uciążliwy dla rowerzystów, gdyż jest on złożony głównie ze wzniesień. Ewentualne zjazdy niestety nie są tak satysfakcjonujące, ponieważ leśne drogi nie dają zbyt wielu szans na rozpędzenie się. W tym momencie zazwyczaj do większości uczestników wycieczki dociera, iż nie jest ona „Łatwą i Lekką Trasą Do Przejechania z Żoną i Dzieckiem w Niedzielne Popołudnie”.
Docierając do Ostrężnika czeka na nas miła niespodzianka-dawniej bylejaka, kamienista dróżka została zamieniona w asfaltową drogę rowerową. W poprawionym nastroju docieramy do Trzbniowa. Jadąc dalej skręcamy w prawo przed boiskiem . Możemy dostrzec namioty, ogniska i ludzi wspinających się na pobliskie skałki. Kierujemy się do dość ciężkiego, lecz nie niemożliwego do odnalezienia wąwozu. Następnie przemieszczamy się dość wilgotną (w związku z czym obfitą w komary ), piaszczystą ścieżką, po czym docieramy do asfaltu.
W tej części trasy królujązjazdy oraz wspaniałe widoki. W tym miejscu nareszcie mamy szansę porządnie się rozpędzić. Po dotarciu do Gorzkowa, ruszamy w stronę stawów znajdujących się przy pałacyku w Złotym Potoku. Stamtąd droga, mimo iż nadal kamienisto-piaszczysta, jest dosyć przyjemna. Dopiero po jakimś czasie zaczynają pojawiać się górki. Potrafią one delikatnie popsuć samopoczucie początkującego rowerzysty, jednakże nie należy się nimi zbytnio przejmować. Po pokonaniu wymienionego wyżej odcinka oraz krótkiej (choć dość męczącej ) drogi usłanej trawą, jest już tylko lepiej.
Asfaltową drogą przybywamy do Przymiłowic, skąd jedziemy do Turowa kamienistą ścieżką. Przemieszczając się w stronę Kusiąt możemy z łatwością zauważyć łatwą choć smutną zasadę, jaką rządzi się nasz świat, że niestety każdy zjazd musi zostać poprzedzony wjazdem. Dalej, jadąc czerwonym szlakiem, ruszamy w stronę Częstochowy. Drobne modyfikacje trasy w trakcie jej trwania są rzecz jasna na porządku dziennym, gdy znajdujemy się w dobrze znanym nam okolicach.
Docieramy do celu. Trasa, nie przystosowna do amatorów, stworzona głównie dla koneserów jazdy na rowerze, dla których piękny widok jest wart wysiłku fizycznego. Można ją zatem podsumować w kilku słowach: „Dało w kość, ale warto”.
Nawiguj


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

kup najtaniej

Dawstar

Dawstar Moly Capuccino 28 2022

599,99 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 3.0 28 Czarny Szary Połysk 2021

1 695,00 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 3.0 28 Biały Szary Połysk 2021

1 658,00 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 4.0 28 Czarny Szary Połysk 2021

1 911,00 zł

kup najtaniej

Romet

Romet Sonata Classic Grafitowy 28 2022

1 565,00 zł

kup najtaniej

Dawstar

Dawstar Retro S1B Damski Biały 28 2021

599,99 zł

kup najtaniej

Indiana

Indiana Moena S1B Damski Biały 28 2022

649,99 zł

kup najtaniej

Romet

Romet Wigry Classic Szary 20 2022

1 535,00 zł
Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Rowerowo z dziećmi: Pawełki - Kochcice - Lubliniec

  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 36,34 km
  • Czas trwania wyprawy: 5 godz. i 38 min.
  • Przewyższenia: 103 m
  • Suma podjazdów: 929 m
  • Suma zjazdów: 936 m

Trasę rowerową mieszkańcom Wielunia poleca Tarzan79

Startujemy spod schroniska w Pawełkach, gdzie można zostawić auto, następnie udajemy się do lasu gdzie jest skupisko rododendronów. Najlepiej wybrać się w maju i czerwcu w okresie kwitnienia. Następnie okrężną drogą dojeżdżamy do Kochcic, gdzie możemy chwilę odpocząć na terenie pałacyku - obecnie szpitala/sanatorium. Następnie bocznymi drogami udajemy się do Lublińca, gdzie na rynku polecam lody naturalne. Powrót bocznymi drogami prze Kochcice.
Nawiguj


Pora na serwis roweru?

traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Przegląd i naprawa roweru

Utrzymywanie roweru w odpowiednim stanie technicznym to klucz do sukcesu. Co najmniej raz w roku rób przegląd swojego jednośladu. Idealnie jest robić to dwukrotnie - przed oraz po sezonie. W Internecie znajdziesz wiele poradników na ten temat, jak robić to poprawnie. Możesz również oddać swój sprzęt to serwisu rowerowego.

Sprawność roweru przełoży się na komfort i bezpieczeństwo podczas jazdy. Jeśli regularnie będziesz go serwisować na pewno dłużej Ci posłuży.

Akcesoria do roweru

Akcesoria rowerowe możemy podzielić na te niezbędne oraz dodatkowe. Wymagane jest:

  • oświetlenie, które nie zawsze jest na wyposażeniu, gdy kupujemy rower
  • a także dzwonek. Tak jak w przypadku lamp, najczęściej trzeba go dokupić.

Lampka z przodu powinna być biała, a z tyłu czerwona. Przy wybieraniu dzwonka zwróć uwagę na dźwięk, jaki wydaje.

Z dodatkowego wyposażenia warto wybrać:

  • błotniki - szczególnie istotne są, gdy nie zraża Cię brzydka pogoda do jazdy
  • odblaski na koła, bagażnik oraz siodełko - dla zwiększenia widoczności
  • stopka lub inaczej nóżka - by móc zaparkować rower
  • zapięcie do roweru - by móc go bezpiecznie spuścić z oczu
  • saszetka na rower - często z przeźroczystym przodem i specjalną kieszonką na telefon, by móc widzieć ekran podczas jazdy
  • uchwyt na bidon oraz bidon
  • koszyk na rower - jeśli chcesz nim jeździć na zakupy
  • fotelik dla dziecka - dla rodziców
  • pompka
  • stojak rowerowy - jeśli będziesz samodzielnie serwisować rower
  • akcesoria i narzędzia do serwisowania roweru

Omówiliśmy przydatne akcesoria rowerowe, to teraz czas na strój na rower. Oczywiście wygodne, sportowe buty oraz strój to podstawa. Ciekawą alternatywą są specjalnie spodenki, majtki lub legginsy na rower, które zapobiegają obtarciom i bólom. Przydatne będą również rękawiczki na rower, czapka z daszkiem lub zwykła oraz okulary - niekoniecznie przeciwsłoneczne. Okulary rowerowe są specjalnie dopasowane do twarzy, by nie odstawały. Znajdziesz takie przeciwsłoneczne oraz z przeźroczystymi szkiełkami, które chronią oczy przed owadami i wysuszaniem oczu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Życie Chrześcijan w Królestwie Jordanii

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wielun.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie