Psycholog ma być na każdej porodówce. Nowe przepisy po raporcie NIK m.in. z regionu łódzkiego

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Joanna Elwertowska-Janik
Joanna Elwertowska-Janik
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Ma być łatwiej o pomoc psychologiczną na porodówce. Każdy oddział ma mieć psychologa co najmniej na pół etatu. Projekt zmian w prawie powstał po zbadaniu przez NIK opieki nad kobietami, które straciły ciążę lub dziecko na podstawie m.in. szpitali z Łódzkiego.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia, które nakłada na oddziały położnicze obowiązek zatrudniania psychologa co najmniej pół etatu. Dotyczy to szpitali o I i II stopniu referencyjności, czyli głównie placówek powiatowych, do których trafiają kobiety w ciążach niepowikłanych. Do tej pory taki wymóg dotyczył tylko szpitali przyjmujących najcięższe przypadki.

Projekt rozporządzenia skierowanego do konsultacji społecznych jest efektem opublikowanego w lutym raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego opieki nad kobietami, które tracą ciążę, rodzą martwe dziecko lub ich potomstwo umiera tuż po porodzie. W raporcie przebadanych zostało 37 szpitali, w tym pięć z regionu łódzkiego. Okazało się, że choć szpitale zapewniały rodzącym świadczenia medyczne, to kobietom brakowało wsparcia w trudnych chwilach.

Na przykład w łódzkim Madurowiczu z konsultację psychologiczną miało 30 proc. badanych pacjentek, w szpitalach w Radomsku i Tomaszowie - 10 proc. w Bełchatowie -5 proc., a w szpitalu w Zduńskiej Woli według NIK ogóle nie było takich rozmów.

Najłatwiejszy dostęp do psychologa był w szpitalach, w których był on zatrudniony bezpośrednio na oddziale położniczym. Projekt rozporządzenia idzie właśnie w tym kierunku.

Ewelina Nowicka z ruchu Rodzić po Łódzku uważa, że projekt to krok w dobrym kierunku, choć cały etat byłby jej zdanie lepszym rozwiązaniem.

- Wiele sygnałów docierających do nas od rodzących dotyczy właśnie braku dostępu do psychologa – mówi Nowicka. - Ważne jest, by psycholog był nie tylko zatrudniony, ale też dostępny, a kobiety poinformowane o możliwości takiego wsparcia – dodaje.

Według danych łódzkiego oddziału NFZ wynika, że choć psychologowie w szpitalach są, to z 22 placówek w regionie z I i II stopnia referencyjności i świadczących kompleksową opiekę nad ciężarną tylko siedem zatrudniało psychologa dedykowanego dla oddziału ginekologiczno-położniczego. Zaś szpital w Rawie Mazowieckiej w ogóle nie zatrudnia psychologów.

Szpitale zapewniają jednak, że opieka psychologiczna jest. Na przykład szpital w Rawie ma psychologa nie na umowie o pracę, ale na kontrakcie.

Jak zapewnia dyrektor Małgorzata Leszczyńska pacjenci mogą dostać taką pomoc. – W szpitalu są porozwieszane informacje o możliwości kontaktu z psychologiem – zapewnia.

W zgierskim szpitalu według NFZ jest ośmiu psychologów, ale żaden nie jest przypisany do oddziału położniczego. Jak zapewnia dyrektor szpitala Agnieszka Jóźwik, wypełnienie założeń nowych przepisów nie będzie w Zgierzu problemem, bo kadra psychologiczna szpitala jest bardzo duża.

- Uważam, że pacjent powinien mieć dostęp do opieki psychologicznej – podkreśla Jóźwik. Jak dodaje na oddziale ginekologicznym taka pomoc potrzebna jest nie tylko rodzącym, ale też kobietom poddawanym leczeniu onkologicznemu.

Także kutnowski szpital dbając o komfort pacjentów od dawna korzysta z pomocy psychologa, nie tylko na porodówce, ale też na pozostałych oddziałach.

Czy bycie kujonem to problem?

Wideo

Materiał oryginalny: Psycholog ma być na każdej porodówce. Nowe przepisy po raporcie NIK m.in. z regionu łódzkiego - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zofia
To jest bardzo dobry pomysł. Ja z pomocy psychologa korzystałam już w trakcie ciąży, stwierdzono u mnie tokofobię. Trafiłam do poradni Psychomedic, miałam ogromne wsparcie bez którego nie wiem jakbym sobie poradziła z tym wszystkim.
Dodaj ogłoszenie