Potrzebna pomoc dla bliźniaczek z Rodzinnego Domu Dziecka w Lubczynie

Daniel Sibiak
Daniel Sibiak
Archiwum prywatne/siepomaga.pl
Udostępnij:
Los ich nie oszczędza. 6-letnie bliźniaczki Natalia i Wiktoria, które w ubiegłym roku trafiły do Rodzinnego Domu Dziecka w Lubczynie znów muszą stoczyć walkę. Tym razem o wzrok. Z powodu dużej wady wzroku obie dziewczynki niedowidzą. Ich opiekunowie robią wszystko, by zminimalizować ogromną wadę wzorku, która bez leczenia mogłaby doprowadzić nawet do jego utraty, ale ponieważ dziewczynki borykają się też z innymi chorobami, koszty leczenia przerastają finansowe możliwości ich rodziców. Proszą o wsparcie. W akcję pomocy włączyły się już władze gminy i mieszkańcy.

Natalia i Wiktoria - sześcioletnie siostry bliźniaczki do Rodzinnego Domu Dziecka w Lubczynie trafiły w styczniu 2021 roku. Sporo już w życiu przeszły, bo na skutek wcześniactwa są obciążone wieloma poważnymi chorobami. Niestety los nie był dla nich łaskawy i już kilka razy musiały znaleźć schronienie poza rodzinnym domem. Na szczęście w końcu trafiły do domu, który jest dla nich oazą spokoju, a rodzice zastępczy zapewnili im nie tylko miłość, czułość, ale i troskę. Choroby dziewczynek nie zniechęciły ich do tego, by zrezygnować z ich wychowania. Wręcz przeciwnie. Ze względu na ich słabości pokochali je jeszcze mocniej. A każdy dzień to walka o ich uśmiech, szczęście, a przede wszystkim zdrowie. Obecnie największym problem dziewczynek, który wymaga natychmiastowego działania, jest bardzo poważna wada wzroku polegająca na niedowidzeniu u jednej w ok. 50%, a u drugiej w ok. 60%.

- W przypadku braku właściwej korekcji i terapii oczu, wady będą dalej postępować, co w przyszłości mogłoby doprowadzić do całkowitej utraty wzroku. Oprócz tego, dziewczynki, mają wiele innych poważnych wad wrodzonych wymagających systematycznych konsultacji ze specjalistami. Jedna z dziewczynek ma tylko jedną nerkę a jej siostra bliźniaczka ma 2 śledziony. Ośrodki leczenia znajdują się daleko od miejsca zamieszkania dziewczynek, a to wszystko przekłada się na horrendalne koszty terapii. Rehabilitacja ma spowodować, że mięśnie oka zaczną lepiej pracować i wada wzroku nie będzie postępowała, a jest szansa, że wzrok się nawet poprawi - mówią założyciele zbiórki na leczenie i rehabilitację, którą założyli na stronie siepomaga.pl

- Choroba mamy w czasie ciąży dziewczynek jest przyczyną ich wad wrodzonych i stwarza wiele zagrożeń. Właśnie dlatego muszą być pod opieką wielu specjalistów: neurologa, kardiologa, okulisty, nefrologa, dermatologa. Jeśli ich oczy nie będą rehabilitowane, wada wzroku będzie postępowała. Do optometrysty jeździmy raz w tygodniu do Zgierza na ćwiczenia i dodatkowo dostajemy materiały i wskazówki do kontynuacji codziennych ćwiczeń w domu. Tak się składa, że mieszkamy daleko od wszystkich specjalistów i to generuje duże koszty. Większość wizyt u specjalistów jest prywatnych i to też niemało kosztuje, do tego dochodzi koszt dojazdu cyklicznie raz w tygodniu do Łodzi/ Zgierza. Oprócz leczenia dziewczynki chciałyby też jechać na wakacje, poznawać piękne miejsca. Do tej pory nie miały zbyt łatwego i pięknego dzieciństwa. Teraz my staramy się zadbać o dziewczynki, o ich bezpieczeństwo, zdrowie, szczęście i radosny uśmiech, dlatego potrzebujemy wsparcia. Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, którzy chcą nam pomóc i organizują zbiórki pieniędzy i akcje, z których dochód trafi na leczenie dziewczynek - mówi Bogusława Dąbrowska , dyrektor Rodzinnego Domu Fundacji Happy Kids nr 5 w Lubczynie.

Jak wyliczają rodzice miesięczny koszt leczenia dziewczynek to ok. 2000 zł. Rocznie koszty leczenia są znacznie wyższe i przewyższają ich możliwości , dlatego zgodzili się poprosić o pomoc. A o pomoc dla dziewczynek zaapelował już burmistrz Rafał Przybył. Do akcji pomocy aktywnie włączyli się mieszkańcy;

W niedzielę 6 lutego o godz. 11.00 w parafii p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieruszowie odbędzie się msza św. oraz koncert charytatywny. Wydarzeniu towarzyszyć będzie zbiórka i kiermasz, z których dochód zostanie przeznaczony na leczenie oczu Natalki i Wiktorii.

- Zapraszamy wszystkich, którzy chcą pomóc do udziału w wydarzeniu i pieczeniu, pakowaniu i przyjmowaniu ciast. Każda para rąk oraz każda możliwa forma pomocy mile widziana. Ciasta, ciasteczka i inne słodkości można składać w sobotę 5 lutego w salce naprzeciwko kościoła w Podzamczu od godziny 15 do 17 - mówią Marcin Sobczak, Kornela Juszczak i Kinga Hudela, którzy zajęli się organizacją kiermaszu. W akcję włączyła się też Aleksandra Mazur, wychowawczyni dziewczynek, która przygotowuje bliźniaczki do udziału w koncercie.

Osoby, które chcą pomóc w kiermaszu ciast mogą kontaktować się z organizatorami akcji pod numerem telefonu: 667 146 659 oraz 785 517 168.

LINK DO ZBIÓRKI NA LECZENIE I REHABILITACJE DZIEWCZYNEK

Marcin Sobczak prowadzi także zrzutkę na lodowy zamek, który jest największym marzeniem dziewczynek. ZOBACZIE VIDEO i POMÓŻCIE SPEŁNIĆ TO MARZENIE
NIESAMOWITE BLIŹNIACZKI- SPEŁNIJ ICH MARZENIE

Potrzebna pomoc dla bliźniaczek z Rodzinnego Domu Dziecka w Lubczynie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie