Oddział covidowy w wieluńskim szpitalu wypełniony. Sześciu pacjentów pod respiratorami. Co dalej?

Marcin Stadnicki
Marcin Stadnicki
Udostępnij:
Utworzony decyzją wojewody oddział covidowy w wieluńskim szpitalu niemal cały czas jest wypełniony po brzegi. Łóżka zwalniają się na krótko, gdy pacjent jest wypisywany lub trafia pod respirator i praktycznie od razu na jego miejsce trafia kolejna osoba. Obecnie pod respiratorami leży szóstka pacjentów. Wszyscy pacjenci w stanie ciężkim to osoby niezaszczepione. Jeśli sytuacja się pogorszy niewykluczone, że w szpitalu będzie trzeba otworzyć kolejny oddział dla zakażonych koronawirusem.

Od 2 listopada decyzją Wojewody Łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego w Wieluńskim szpitalu funkcjonuje oddział dla pacjentów chorych na covid-19. Po nieco ponad 20 dniach od uruchomienia oddziału jest on niemal cały czas zapełniony.

Można powiedzieć, że oddział covidowy jest załadowany "pod korek". Dziennie mamy jedno, dwa miejsca wolne. Chorzy albo wychodzą do domu, albo trafiają pod respirator i praktycznie od razu są te miejsca zajmowane przez kolejnych pacjentów - mówi wicedyrektor SP ZOZ w Wieluniu do spraw medycznych dr. Wojciech Ordon. - Na razie nie musieliśmy chorych wywozić do innych szpitali, natomiast to, co udaje się zwolnić od razy jest zajęte.

Oddział liczy 25 miejsc obserwacyjno - zakaźnych. Jest też pięć miejsc na OIOM-ie i te także są w pełni zajęte.
Pod respiratorami leży aktualnie sześciu pacjentów. Jeśli sytuacja się pogorszy niewykluczone, że konieczne będzie zwiększenie ilości miejsc dla pacjentów z covidem.

Na ten moment ustaliliśmy strategię wyczekującą, czyli jeśli oddział stanie się niewydolny będziemy zastanawiać się nad poszerzeniem go, co jednak nie odbędzie się bez częściowej likwidacji oddziału wewnętrznego, czego wolelibyśmy uniknąć. Zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać - wyjaśnia dr. Ordon.

Wszyscy pacjenci pod respiratorami to osoby niezaszczepione. Jak mówi wicedyrektor szpitala, osoby niezaszczepione przeciw covid-19 stanowią także zdecydowaną większość pacjentów na oddziale w ogóle. Zaszczepieni stanowią około 10-15 procent pacjentów na oddziale covidowym i żadna z tych osób nie jest w stanie ciężkim.

U nas sytuacja wygląda tak samo jak w całym kraju i na całym świecie, zaklinanie rzeczywistości żadne tutaj nie pomoże. Powtarzam, że to jest taka sama sytuacja jak w przypadku szczepień przeciwko grypie. Szczepienie przeciwko grypie nie ma zapobiegać zachorowaniu na grypę, a poważnym powikłaniom po grypie takim, jak zapalenie mięśnia sercowego i tak dalej i po to się przeciwko grypie szczepimy. Identycznie działa szczepienie przeciwko covidowi. Ono nam nie daje gwarancji, że nie zachorujemy na covid, ale będziemy mieli relatywnie małą szansę, że znajdziemy się w szpitalu, a szanse, że trafimy pod respirator będą wręcz ułamkowe - mówi Wojciech Ordon.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gun
koronabzdur ciąg dalszy
Dodaj ogłoszenie