Firma inwestująca przy Fabrycznej w Wieluniu pozwała gminę. Żąda 800 tys. zł

Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
Firma z branży recyklingu odpadów pozwała Gminę Wieluń o zapłatę ponad 800 tys. zł. Roszczenie ma związek z zakupem działki przy ul. Fabrycznej, na której realizowana jest inwestycja

Ratusz sądzi się z inwestorem

Działki w rejonie ul. Fabrycznej gmina sprzedała w 2016 r. Obecnie trwa tam budowa zakładu przemysłowego. Inwestor wywodzi swoje roszczenia finansowe z faktu, że kupił działkę w pewnej części rolną (grunt trzeciej klasy). Firma chce dowieść przed sądem, że nie wiedziała o tym w momencie transakcji i przepłaciła za nieruchomość, którą miasto wystawiło na sprzedaż wycenioną jako teren produkcyjno-usługowy.

Z punktu widzenia władz miasta zarzut o braku wiedzy o statusie części kupowanego gruntu jest bezzasadny.

- Nabywcy przedstawiony został wypis z rejestru gruntów, co ma też swoje odzwierciedlenie w akcie notarialnym – mówi Michał Janik, naczelnik wydziału nieruchomości i planowania przestrzennego.

Leżąca odłogiem działka o areale 2,82 ha została sprzedana w publicznym przetargu. Wartość transakcji dokonanej przed sześciu laty wyniosła 593 tys. zł netto. Już wtedy miejscowy plan przewidywał dla tego obszaru działalność przemysłową, dlatego rzeczoznawca – tłumaczą w magistracie – wyceniał działkę zgodnie z jej docelowym przeznaczeniem.

Przed przetargiem niektórzy radni podnosili, że wycena na poziomie 20 zł za metr kwadratowy działki przeznaczonej pod przemysł to za mało. Teraz dla odmiany władzom miasta przyszło bronić się przed zarzutami nabywcy terenu, że cena była zawyżona.

Teren kupiła firma Eko-Region I Zakład Gospodarki Odpadami, Przetwórstwa, Utylizacji i Recyklingu, mająca swoją siedzibę w gminie Wieluń. Wkrótce inwestor wyjawił, że przy Fabrycznej zbuduje zakład recyklingu odpadów tworzyw sztucznych. Wśród mieszkańców okolicy podniosły się głosy zaniepokojenia, które przedsiębiorca starał się tonować zapewnieniami, że działalność w żaden sposób nie będzie uciążliwa dla otoczenia.

Do inwestowania na ziemi wysokiej klasy bonitacyjnej konieczna jest decyzja o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej. Jak tłumaczy Michał Janik z UM, inwestor występuje o nią razem z wnioskiem o pozwolenie budowlane. Zgodę na budowę hali produkcyjno-magazynowej przy Fabrycznej wieluńskie starostwo wydało w kwietniu 2021 r. Obiekt pnie się do góry.

Gminę broni przed sądem kancelaria z Wrocławia

Postępowanie przeciwko gminie o zapłatę ponad 800 tys. zł toczy się przed Sądem Okręgowym w Sieradzu. Oprócz rekompensaty z tytułu zawyżonej według strony skarżącej wartości transakcji na kwotę roszczenia składa się m.in. opłata za odrolnienie terenu. Odbyło się już kilka rozpraw.

Do prowadzenia sporu z firmą burmistrz Paweł Okrasa wynajął kancelarię z Wrocławia. Zapłata za przygotowanie odpowiedzi na pozew to 8 tys. zł netto. Za każdą godzinę czynności związanych z procesem kancelaria skasuje 400 zł. Po wyroku gmina zapłaci jej 5 proc. kwoty wartości sporu.

Dla radnej Anny Dziuba-Marzec jest niezrozumiałe, dlaczego sprawą nie zajmuje się mecenas Jakub Krawczyk, z którego usług Urząd Miejski korzysta na co dzień. Na listopadowej sesji przytoczyła zapis z umowy, który mówi, że obsługa prawna obejmuje także „występowanie w charakterze pełnomocnika zleceniodawcy przed sądami, urzędami, prowadzenie spraw przed organami orzekającymi z wykorzystaniem wszystkich przewidzianych przez prawo środków dla ochrony uzasadnionych interesów gminy”.

Burmistrz nie ustosunkował się do zastrzeżeń radnej. Mecenas wyjaśnił, że w ramach umowy ryczałtowej wykonuje dla urzędu usługi prawne związane z bieżącą działalnością gminy, takie jak wydawanie opinii, konsultacje itd. - Natomiast każda sprawa sądowa jest zlecana odrębnie – nadmienił Jakub Krawczyk.

Dodał, że otrzymał propozycję reprezentowania gminy w sprawie z pozwu firmy. Odmówił podjęcia się zadania ze względów zdrowotnych, w związku z czym burmistrz wynajął wrocławską kancelarię, z której usług już kiedyś korzystał.

Kilka lat temu reprezentowała ona gminę w procesie z pozwu jednego z dawnych właścicieli nieczynnej cukrowni w Wieluniu. Firma z Rybnika żądała odszkodowania w kwocie 2 mln zł. Ostatecznie sąd przyznał jej 437 tys. zł. Łącznie z odsetkami i kosztami sądowymi gmina musiała zapłacić na mocy wyroku ponad 700 tys. zł.

Ratusz nie dokonał jednak zapłaty w wyznaczonym terminie i to doprowadziło do zajęcia konta gminy przez komornika. Gmina poniosła z tego tytułu dodatkowe koszty rzędu 37 tys. zł, a burmistrza Pawła Okrasę uznano winnym naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Nowe narządzie do walki z cyberprzestępczością od CERT Polska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wielun.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie