Dlaczego odrzucono koncepcję władz Wielunia dla fary? Archidiecezja: "Nie możemy oddać gminie reliktów kościoła. To miejsce święte"

Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
15 września 2019 r. - uroczystość powitania dzwonu od prezydenta z udziałem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo
15 września 2019 r. - uroczystość powitania dzwonu od prezydenta z udziałem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo Zbigniew Rybczyński
Udostępnij:
Archidiecezja Częstochowska zajęła stanowisko w sprawie inicjatywy częściowej odbudowy kościoła farnego w Wieluniu. Strona kościelna nie widzi możliwości przekazania gminie reliktów świątyni, bo prawo kościelne zabrania przeznaczania miejsc świętych do użytku świeckiego proponowanego przez burmistrza. Kuria nie wyklucza jednak, że rekonstrukcja w jakiejś formie dojdzie do skutku.

Wizja częściowej rekonstrukcji wieluńskiej fary odżyła za sprawą dzwonu pamięci podarowanego miastu przez prezydenta Andrzeja Dudy. Razem z kościelną wieżą, w której zostałby umieszczony dzwon, koncepcja władz miasta zakłada odbudowę części nawy pomyślanej jako muzeum cywilnych ofiar wojny. Pojawiła się też propozycja wykonania ściany pamięci z nazwiskami wszystkich księży, sióstr, zakonników, którzy zginęli w latach 1939-45, jak również wyeksponowania historii fary.

- Które inne miasto, jak nie Wieluń, powinno dążyć do zachowania pamięci o cywilnych ofiarach wojny? To wręcz nasz obowiązek. Stawiam sobie za punkt honoru realizację tego projektu - deklarował w rozmowie z nami burmistrz Wielunia Paweł Okrasa.

Teraz okazuje się, że koncepcja przedstawiona przez burmistrza nie ma szans powodzenia, choć jeszcze niedawno Paweł Okrasa zapewniał, że wszystko jest na dobrej drodze do podpisania aktu notarialnego. Burmistrz oczekiwał od strony kościelnej, że teren dawnej kolegiaty przekaże gminie w formie darowizny celowej. Zarówno jednak kuria metropolitalna w Częstochowie, jak i środowiska skupione wokół parafii św. Józefa w Wieluniu negatywnie odniosły się do tej propozycji. Na posiedzeniu rady miasta burmistrz oświadczył, że jest mu z tego powodu przykro, ale też nie zamierza naciskać na kurię i parafian.

Z wyjaśnień udzielonych nam przez Archidiecezję Częstochowską wynika, że terenem z reliktami kościoła nie można dysponować w sposób zaproponowany przez burmistrza Wielunia. Jest to bowiem miejsce święte. Idea muzeum, choć szczytna, nie służy kultowi religijnemu.

- Miejsce to pozostaje nadal miejscem świętym w rozumieniu prawa kanonicznego. Tam też sprawowane są msze święte, zwłaszcza z racji kolejnych rocznic wybuchu wojny. Obecna ruina stanowi wymowny pomnik barbarzyństwa wojny. Z inicjatywy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej został ofiarowany pamiątkowy dzwon, który miałby znaleźć swe miejsce w jakiejś formie architektonicznej w kontekście ruin kolegiaty. Prawo kościelne zabrania jednak przeznaczania miejsc świętych do użytku świeckiego w takiej formie, jaka wynikała z propozycji - wyjaśnia ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej.

Burmistrz zaznacza, że nie chodziło o darowiznę jako taką, tylko obwarowaną ściśle określonym wykorzystaniem nieruchomości w umowie. - Darowiznę celową można w każdej chwili cofnąć, jeżeli instytucja obdarowana nie realizuje tego, do czego zobowiązała się w akcie notarialnym - dodaje Paweł Okrasa.

Z naszych informacji wynika, że parafianie nie są przeciwni samej idei, lecz nie wyobrażają sobie oddania uświęconego miejsca w cudze ręce. Proboszcz parafii św. Józefa wierzy, że mimo braku akceptacji dla propozycji burmistrza idea częściowej rekonstrukcji kościoła w odpowiednim czasie urzeczywistni się. - Trzeba tylko znaleźć rozwiązanie, które nie będzie budzić niepotrzebnych emocji. Sprawa wymaga czasu i spokojnego podejścia - mówi ks. Adam Sołtysiak.

Rzecznik archidiecezji potwierdza, że istnieje możliwość częściowej rekonstrukcji świątyni w innej formule: - Inicjatywa władz Wielunia jest bez wątpienia cenna i interesująca, ale nie może być zrealizowana w ten sposób. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że istnieją inne formy realizacji projektu bez konieczności przekazywania terenu i obiektu na własność samorządu - nadmienia ks. Mariusz Bakalarz. Nie wiadomo jednak, na czym konkretnie miałaby polegać alternatywa dla koncepcji władz miasta.

Pomysł odbudowy wieży kościelnej nie jest nowy. Dekadę temu chciano to zrobić w ramach większego projektu rewitalizacji starówki, który jednak upadł wobec nieuzyskania dofinansowania unijnego. Obecny burmistrz obiecywał wielunianom, że jest szansa na finansowanie inwestycji z budżetu państwa. Zapewniał, że prowadził już wstępne rozmowy w kancelarii prezydenta i ministerstwie kultury. Zapytaliśmy drogą oficjalną, czy istotnie taki projekt miałby szansę uzyskania wsparcia. Biuro prasowe Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpisało, że aktualnie resort wspiera finansowo ponad 200 inwestycji muzealnych w całym kraju. O dofinansowanie mogą się starać także instytucje samorządowe. Konkluzja jest taka, że jeśli wieluńska placówka zostanie powołana do życia, również „będzie uprawniona do aplikowania o wsparcie finansowe MKiDN”.

W przeciwieństwie do wielu cennych budynków w centrum Wielunia obróconych w gruz, kościół farny przetrwał bombardowanie. Pociski trafiły w skrzydło świątyni. Niemiecki okupant nie widział jednak dla niej przyszłości. W kolejnych miesiącach krok po kroku rozbierano budowlę, a dzieła zniszczenia hitlerowcy dopełnili wiosną 1940 r. Wysadzenie kościoła w powietrze zakończyło historię miejsca, które na przestrzeni wieków stało się swoistą skarbnicą historycznej ziemi wieluńskiej. Bezpowrotnie zostały utracone m.in. obrazy włoskich mistrzów malarstwa z XVI i XVII w., Madonna Wieluńska - ozdobiony szlachetnymi kamieniami srebrny relikwiarz z 1510 r., czy krzyż Virtuti Militari nadany Joannie Żubrowej (pierwsze takie odznaczenie przyznane kobiecie). We wnętrzu kolegiaty znajdowały się historyczne nagrobki i tablice pamiątkowe, ołtarze, rzeźby, obrazy, relikwiarze, portrety duchownych i osób świeckich, naczynia i szaty liturgiczne, proporce i sztandary o dużych walorach artystycznych i historycznych.

Na miejscu fary okupanci postawili drewniane budynki mające pełnić funkcje pomieszczeń dla urzędników niemieckich (po wojnie były wykorzystywane jako budynki szkolne). Na przełomie lat 80. i 90. przeprowadzono tutaj badania archeologiczne, a następnie dokonano rekonstrukcji fundamentów dawnej kolegiaty. Obok stworzono tzw. wieluńską golgotę, na którą składają się tabliczki z nazwiskami ofiar II wojny światowej z regionu.

15 września 2019 r. - uroczystość powitania dzwonu od prezydenta z udziałem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo

Dlaczego odrzucono koncepcję władz Wielunia dla fary? Archid...

Przełomowe odkrycie polskich naukowców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie