Prawo jazdy Prawo jazdy

Prawo jazdy w Sieradzu (© Agnieszka Olejniczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W ubiegłym roku kandydaci na kierowców zaczęli zdawać egzaminy na prawo jazdy na nowych zasadach. Zmienione testy teoretyczne w pierwszych dniach spowodowały pogrom i wywołały panikę wśród zdających. Początkowo teorię przechodził co dziesiąty. Dane za cały rok 2013 nie był jednak aż tak złe. Wynika z nich, że z czasem kursanci przywykli i nauczyli się jak zdać egzamin.

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Sieradzu w ubiegłym roku przeszedł dwie zmiany. Najpierw w styczniu wprowadzono nowe testy teoretyczne, a potem w kwietniu nowe auta egzaminacyjne. Według danych po tej pierwszej zmianie nastąpiło drastyczne załamanie wyników, po drugiej tylko niewielkie.

Gdy wprowadzano nowe testy na egzaminie teoretycznym, zdawalność była wręcz katastrofalna. W styczniu na kategorie B przeprowadzono 350 egzaminów, z czego zdały tylko... 42 osoby. Aż 68 osób zrezygnowało i nie przyszło na testy. Zdawalność sięgnęła ledwie 12 proc.

W lutym było już nieco lepiej, choć wciąż dawał teorie jedynie co piąty przystępujący do egzaminu. Teorię przeszło 233 z ponad 1.100 zdających. Sytuacja poprawiała się z miesiąca na miesiąc. W marcu i kwietniu teorię zaliczało już około 26 proc. przyszłych kierowców, a w maju zdawalność przekroczyła nawet 30 proc. Od lipca do końca ubiegłego roku odsetek tych, którzy wychodzili z egzaminu teoretycznego trzymał się powyżej 40 proc.

Wszystko wskazuje więc na to, że rację mieli egzaminatorzy i instruktorzy, którzy twierdzili, że kursanci do nowych testów muszą się inaczej przygotować. I przewidywali, że z czasem szkoły nauki jazdy dostosują swój program do nowej rzeczywistości.

Nieco inaczej wyglądają statystyki dotyczące egzaminów praktycznych. O ile w początkowym okresie ubiegłego roku zdawalność na kategorie B trzymała się na poziomie 30 proc., to od kwietnia lekko spadła do 27 proc. Wtedy w sieradzkim WORD zaczęły jeździć nowe auta kia rio, które zastąpiły toyoty yaris. Wszystko wróciło do normy w lipcu i od tamtej pory zdawalność praktyki to średnio 35 proc.

W całym 2013 roku teorię w Sieradzu na wszystkie kategorie prawa jazdy zdawało ponad 19,5 tys. osób. Pozytywnym wynikiem egzamin zakończył się tylko dla 6,7 tys. Zdawalność wyniosła 36,4 proc. W tym na prawo jazdy kategorii B zdawało 16.275 osób, a udało się ponad 6 tys. Dla tej kategorii zdawalność wyniosła 37,3 proc.

Egzaminów praktycznych w całym ubiegłym roku przeprowadzono ponad 31 tys., a zdało je nieco ponad 10 tys. osób. Tu znów większość stanowili zdający na kategorię B - 27.043, a pozytywnie przeszło jazdę 8.562.

W tym roku w WORD nastąpiła kolejna zmiana. Od 17 stycznia egzaminy teoretyczne są przeprowadzane na nowym sprzęcie i z nową bazą pytań. System informatyczny Instytutu Transportu Samochodowego został wymieniony na dostarczany przez Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Czytaj także

    Komentarze (6)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Instruktor (gość)

    Zapraszamy wszystkich kursantów, oraz osoby chcące zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy do pobrania najnowszej, uaktualnionej bazy pytań na egzamin teoretyczny kat.B!
    Pytania są dostępne bez odpowiedzi, z odpowiedziami ,oraz z filmikami egzaminacyjnymi! Gorąco polecam! http://downloaded.pl/pobierz/egzaminprawojazdyteo?

    Robek (gość)

    Faktem jest , że ulice Sieradza faktycznie się odkorkowały. Teraz przed jednym, czy drugim skrzyżowaniem nie trzeba czekać za czterema "elkami" reagującymi na zmianę świateł z bystrością żółwia spowolnionego czasami jeszcze 2x, i jadącymi często z prędkością max 30 km/h. Najbardziej wkurza mnie sytuacja gdy taki kursant rozwijający śladową prędkość histerycznie, gwałtownie hamując zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych stwarzając tym samym zagrożenie dla pieszych, gdyż sąsiednim pasem nieco przed "elką" może poruszać się z rozsądną prędkością inny uczestnik ruchu któremu przed maskę wejdą piesi. Sam osobiście zostałem kiedyś na taką sytuację narażony jako kierowca jadący sąsiednim pasem, a raczej zostali narażeni przez "elkę"piesi. Na szczęście w porę przewidziałem zachowanie kursanta, bo piesi uprzednio nie rozglądając się wtargnęli na przejście. Uważam że jest to najważniejsze zagrożenie generowane przez kursantów.

    Mr. X (gość)

    Słyszałem że aby zdać prawo jazdy trzeba znać odpowiedź na pytania typu:
    "Jaką długość powinien mieć drążek zmiany biegów", albo "Z jaką częstotliwością powinien migać kierunkowskaz" ?
    Jestem kierowcą od 30 lat i nie jestem w stanie odpowiedzieć na takie pytania. Nie dlatego że są za trudne, tylko dla tego że są bezużyteczne. Po co kierowcy takie informacje??
    No chyba że ktoś chciał wspomagać ośrodki egzaminacyjne żeby miały dużo pracy, tzn. dużo egzaminów poprawkowych!

    xyz (gość) (Dyzma)

    Kierowcy z Sieradza jakby pochodzili trochę po swoim 'wielkim' mieście zamiast wszędzie jeździć autem to byliby zdrowsi i nie byłoby tylu samochodów i braku miejsc do parkowania.

    Dyzma (gość)

    Dość politykierów i ich kolesi w WORDach.Egzaminy do powiatów.Uwolnić Sieradz od "L" z innych miast.Kierowcy z Sieradza wypalają dodatkowo tony paliwa z powodu nauki jazdy.